Ludy słowiańskie w starożytności

Wejście ludów słowiańskich na wielką skalę i na twałe w stosunki z piśmienniczą kulturą śródziemnomorską nastąpiło, jak wiadomo, późno, w toku wędrówek ludów od V wieku n.e. począwszy. Rozporządzamy jednak wskazówkami, aby Prasłowian umieścić na mapie Europy najpóźniej od połowy ostatniego tysiąclecia p.n.e., jeśli nie od końca poprzedniego, i bronić hipotezy przyjmowanej przez większość polskich uczonych, że obszar zasiedlenia prasłowiańskiego tworzyły dorzecza Odry, Wisły i Dniepru. Inni badacze przesuwają go na wschód od Wisły aż po leśnostepową strefę obszarów ukraińskich. Istotne dla właściwego rozumienia etnogenezy Słowian jest nie tyle uchwycenie najdawniejszej ich prakolebki, z której mieliby się rozchodzić, ile wskazanie obszarów ich wielowiekowego kształtowania się przez obejmowanie terytoriów i zastanych na nich kultur.

Powrócimy jeszcze nieraz do sprawy owych substratów i wpływów, pośród których zwraca uwagę w szczególności podkład ugrofiński, zalegający w zamierzchłej starożytności przedindoeuropejskiej znaczną część Europy Środkowowschodniej, oraz inny, zwany staroeuropejskim, które to określenie jest zbieżne z najstarszą falą migracji indoeuropejskiej. Na podłożu staroeuropejskim formowały się różne grupy etniczno-językowe. Ograniczając się do sprawy początków wykształcenia się w tej części europy ludów prasłowiańskich, trzeba zwrócić uwagę na prawdopodobne, choć niekiedy kwstionowane istnienie jeszcze przy końcu II tysiąclecia p.n.e. wspólnoty bałto-słowiańskiej. Tak nazywa się w nauce (jest też proponowana nazwa słuszniejsza: wspólnoty prabałto-słowiańskiej) zgrupowanie ludów, z których potem wyszli Słowianie oraz Bałtowie, a więc przodkowie Łotyszów, Litwinów, Prusów i Jaćwięgów. Wspólnota ta, wyodrębniona na początku II tysiąclecia p.n.e., należała do jednego ze zgrupowań indoeuropejskich, które w II tysiącleciu p.n.e. prowadziły przekształcanie obrazu Europy. W dziedzinie wierzeń trwających w kulturze ludowe, a także w terminologii religijnej widać między ludami słowiańskimi i bałtyjskimi niemało zbieżności, które pozwalają przyjąć zarówno wspólne przebycie owej odległej epoki prabałto-słowiańskiej, jak też oddziaływania wzajemne. Tym bardziej to zrozumiałe, że sąsiedztwo między tymi ludami nigdy nie zostało przerwane od głębokiej starożytności po dzień dzisiejszy. Kiedy zaś doszło do rozdzielenia tej wspólnoty, którą też wolno rozumieć tylko jako szczególnie bliskie sąsiedztwo, nie jest sprawą oczywistą; przypuszcza się, że nastąpiło to w końcu II lub w pierwszej połowie I tysiąclecia p.n.e. Samoistność etniczno-językowa Prasłowiańszczyzny powstała zapewne na staroeuropejskim podłożu ludów kultury łużyckiej, pod wpływem wspólnoty prabałto-słowiańskiej, w kontaktach sąsiedzkich z Pragermanami i Celtami oraz Trakami spoza łuku karpackiego.

Inną okolicznością rozwoju Słowian starożytnych jest ich sąsiadowanie z ludami irańskimi, co ma szczególne znaczenie dla komparatystyki religioznawczej. Nie ma tu oczywiście mowy o wspólnocie językowej porównywalenej ze zgrupowanie bałto-słowiańskim. Prasłowianie i Irańczycy w starożytności stanowili grupy odrębne językowo. Jesteśmy tu świadkami innego zjawiska, mianowicie dawnego i długiego sąsiedztwa w strefie położonej na północ od Morza Czarnego, sąsiedztwa przerwanego dopiero w pierwszych stuleciach naszej ery. Prasłowianie graniczyli tam w II tysiącleciu p.n.e. z dość zróżnicowaną wspólnotą językową irańsko-scytyjską. W I tysiącleciu, zapewne od VIII/VII wieku p.n.e., reprezentowali ją nie mający bezpośredniego styku z Prasłowianami raczej prymitywni Scytowie, a po nich, począwszy od III wieku p.n.e. - Sarmaci, których współżycie ze wschodnią grupą ludów prasłowiańskich i osobno z Prabałtami mogło przybierać nawet formy koegzystecji politycznej i kulturowej.

Wpływ irański na ludy prasłowiańskie dokonywał się na wspólnym podłożu indoeuropejskim, wzbogaconym przez treści swoiste wspólne odtąd Irańczykom i Prasłowianom, co wyróżnia ich razem spośród innych grup indoeuropejskich. Jeśli imiona bóstw irańskich, w szczególności sarmackich, pozostały prawie nie zauważone przez Prasłowian, to istnieje wspólny irańsko-słowiański zasób słów wyrażających życie duchowe. Wkład irański w słownictwo słowiańskie - około trzydziestu wyrazów - tym bardziej interesuje, że określa płaszczyznę stosunków między Irańczykami i Prasłowianami; w innych, poza życiem psychicznym, dziedzinach śladów takich oddziaływań jest mało. Zjawisko to na pewno równie zagadkowe jak cały obraz współżycia Sarmatów z sąsiadami od północy. Spośród wielu przypuszczeń wybierzmy tu domysł, że między ludem irańskim i przodkami Słowian nie doszło do wytworzenia się jakiejś wspólnej kultury wobec głębokich różnic między społeczeństwem sarmackich nomadów i rolniczych Prasłowian. Skończyło się na jakichś bliżej nam nie znanych wpływach politycznych (części słowiańskich nazw plemiennych przypisuje się irańskie pochodzenie) oraz na przekazaniu niektórych składników rytualnych i mitologicznych w zakresie wyżej zorganizowanych kultów religijnych. Poznajemy je dzięki językoznawcom.

Przyjrzyjmy się niektórym z tych zapożyczeń, wykrytycz przez André Meilleta, Jana Rozwadowskiego, Romana Jakobsona, Jerzego Kuryłowicza i Kazimierza Moszyńskiego, omówionych ostatnio przez Olega w. Trubaczowa. Irańczycy i Prasłowianie usunęli ze swego słownictwa religijnego protoindoeuropejski termin dla "nieba" i "boga jasnego nieba" - *diēus. Jedni i drudzy przeprowadzili to, co Jakobson nazywa "swoistą rewolucją religijną". Zamienili mianowicie *diēu na oznaczenie "nieba" wyrazem pierwotnie znaczacym "chmura", mianowicie irańskim nebah (słowiańskie nebo, polskie niebo). Przymiotnik *deiwos, utrzymany w innych językach indoeuropejskich do określenia tego, co niebiańskie i boskie, używają Irańczycy i Słowianie w innym sensie, posługując się nim w odniesieniu do istot demonicznych lub dziwnych, zdumiewających (irańskie daeva, słowiańskie divъ, poświadczony też poza dziwem w słowiańskiej demonologii wyrazami: divožena, polska dziwożona). Ludy irańskie posługują się terminem baga, a słowiańskie wyrazem bog - zarówno dla "dobra", "bogactwa", jak i nadprzyrodzonego rozdawcy "boga". Co najdziwniejsze, inskrypcja Dariusza mówi: "bagahja radi", "dla boga", a więc tak, jak w jakiejś skamielinie językowej trwa do dziś dnia w języku rosyjskim boga radi.

Pole semantyczne wyrazu bóg i wyrazów zbliżonych jest w językach słowiańskich szerokie i obejmuje manifestacje bogactwa, dostatku rzeczy, zwłaszcza zboża, co w folklorze słowiańskim oznacza się jeszcze trzema innymi wyrazami o zabarwieniu mitologicznym. Jeden z nich to raj (z irańskiego rāy), który zanim posłużył do oznaczenia nieba w zaświatach, mógł być, jak w pieśni białoruskiej, istotą boską (Raj, Rajek), podobnie jak personifikowane Dobro oraz Spor, o którym jeszcze powiemy, ograniczając się tu tylko do przypomnienia jego etymologii (spor, por. sporzyć, przysporzyć). W ten sposób wpływ irański szczególnie wydajny w wyrazie bog mógł ułatwić ludziom słowiańskim podtrzymywanie idei aktywnej postaci bóstwa.

Dalsze pożyczki świadczyłyby o rozbudowie pojęć religijno-rytualnych. Wyraz słowiański věra, polski wiara, odpowiada irańskiemu ver określającemu wybór religijny między dobrem i złem, a potem wierzenie wogóle. Słowianie, tu wraz z Bałtami, podobnie jak Irańczycy wyrażają ideę świętości w sensie cechy nadanej przez dobroczynną siłę nadprzyrodzoną za pomocą analogicznych terminów: słowiańskiego svętъ, polskiego święty, litewskiego šventas, irańskiego spenta.

Zarysowuje się wspólna lista czynności religijnych: ofiarowywać - słowiańskie žъrti, por. słowo staropolskie żyrzec - "ofiarownik", irańskie zaothra - "libacja sakralna"; wzywać - słowiańskie zъvati, irańskie zavaiti; pisać (znaki) - słowiańskie pъsati, staroperskie paisati; kajać - słowiańskie kajati, irańskie čikayat ("ten który powinien pokutować"); obawiać się - słowiańskie bojati se, indyjskie bháyate; chronić - słowiańskie charniti, irańskie niharnte; świecić - słowiańskie světiti, irańskie spaeto.

Inne wyrazy ze zbliżonego zakresu pojęć to słowo, słowiańskie slovo, irańskie sravah. To grupa wyrazów obrzędowych: ognisko - słowiański vatra, irański ātar; kielich - słowiański čaša, irańskie *čašaka (ale to forma poświadczona tylko przez kontynuanty staroindyjskie i ormiańskie); kopiec grzebalny, a zarazem magiczny - słowiański mogyla, irański mag; góra - słowiański gora, irański girin.

Terminy lekarskie, więc też niedalekie sacrum: goić - słowiański goiti, irańska gāya ("zdrowie"); zdrów - słowiański sъdarvъ, irański drva; chory - słowiański chvorъ, irański xvare (czyt. chware, "uszkodzenie ciała"). Kilka określeń pejoratywnych: zło - słowiańskie zъlo, irańskie zurak; wstyd - słowiańskie sъromъ, irańskie fsarama; zły - słuwiańskie šujъ, irańskie hoya, indyjskie saváh. Wreszcie garść określeń pozytywnych: mądry - słowiańskie mƍdrъ, irańskie mƍdran (znawca formuł religijnych); i wspomniany już raj - słowiańskie rajъ, co odpowiada irańskiemu rāy ("promieniowanie niebieskie", "szczęście", "bogactwo").

Pod wrażeniem tego wykazu zbieżności - niektóre z nich podawane są w wątpliwość przez wskazanie wspólnego protoindoeuropejskiego pochodzenia - wielu wielu uczonych skłaniało się do przypisania Sarmatom roztrzygającego wpływu na wytworzenie się słowiańskiego panteonu bóstw. Dzięki nim Prasłowiańszczyzna miała przejść ze sfery starszych pojęć religijnych na płaszczyznę ich deifikacji, przejąć grupe bóstw irańskich i otworzyć sibie drogę ku dalszej twórczości w tej dziedzinie. W istocie rzeczy wpływ ten, acz znaczny, był jednym z etapów rozwoju wierzeń. Zarówno w swej warstwie indoeuropejskiej jak innej wydają się one starsze i wytrzymałe na różnego rodzaju oddziaływania zewnętrzne, choć nie bez możliwości recepcji i adaptacji.

W sferze imion bóstw, jak wskazywaliśmy, brak jednak zbieżności między panteonem irańskim i słowiańskim zasobem nazw mitologicznych; tu zapożyczeń dosłownych nie ma. Co do niektórych imion wysuwa się etymologię irańską, jak to zobaczymy przy Swarogu, wyprowadzaną z irańskich wyrazów o zabarwieniu sakralnym, ale nie z nazw.

Brak komentarzy